Co u nas? Nowości!


Zapraszamy na nowości w kociej kuchni, jak i na placu zabaw. Wśród nich kilka już okazało się hitami. O dziwo udało nam się ustrzec od bubli.


Ze względu na zawirowania i brak czasu w ostatnim okresie, nie daję rady udzielać się na blogu, tak często jak bym chciała, za co przepraszam naszych stałych czytelników. Od razu zapowiadam też, że w najbliższym tygodniu pojawi się test karm filetowanych :). Przygotowania trwają od kilku dni, bo nie da się ukryć - jest co degustować.


Zacznijmy dzisiaj od żywienia. Na pierwszych trzech zdjęciach karmy Moonlight Dinner. Ich "filetówki", to zdecydowani ulubieńcy Huana - jest w czym wybierać, kompozycji smakowych bardzo wiele, do tego każda wygląda, tak apetycznie, że można pozazdrościć, że są przeznaczone dla zwierząt.


Przy składaniu zamówienia dorzuciłam także kilka puszek karmy pełnowartościowej w 200 g puszkach. Do tego skusiły mnie dwie nowości, czyli karmy w 100 g puszkach (Uwaga! Ich zawartość jest inna niż ta w puszkach 200 g.) i saszetki z mięsem jelenia.

Najmniejszym powodzeniem cieszyły się 200 gramówki. Nowości przypadły kocurkom do gustu, zwłaszcza ten jeleń - miseczki po nim były wyczyszczone na błysk.

W ostatnim tygodniu zakupiłam jeszcze dwie puszki nowej firmy Kitti's Cuisine. Ich składy wyglądają obiecująco. Jak wypróbujemy, to od razu damy Wam znać.


Zakup, na który byłam niezwykle "napalona", to przysmaki z suszonego mięsa z dodatkiem preparatu mającego zapobiegać i usuwać kamień nazębny. Smakowo kotom pasują, do tego są na tyle duże, że wymuszają gryzienie. Jaki mają wpływ na kocie uzębienie? Tego jeszcze nie wiem ;).


Kolejne przysmaki, tym razem o bardzo niewłaściwym składzie. Były prezentem, od gości, którzy nas odwiedzili. Bardzo smakują "czterołapkom", dlatego raz na jakiś czas dostają kilka smaczków, w końcu my też raz na jakiś czas zjemy chipsy.



Teraz przechodzimy do kocich akcesoriów / zabawek. Tekturowe rondo do spania i drapania, które Huan dostał z okazji swoich urodzin, doskonale się u nas sprawdza. Jest zajmowane na zmianę, prawie przez cały czas. 6,5 kg Huan ledwie się w nim mieści, ale daje radę, a 4,5kg Morek ma pełen komfort i nie da się ukryć, że ten mały cwaniak zajmuje je przez większość czasu, nie dopuszczając starszego brata, który jest mnie "bezczelny".

Dodatkowo do wcześniej wspomnianego prezentu, domówiłam szeleszczące piłeczki z foli, które zupełnie się u nas nie sprawdził. Żaden z kotów nie chciał się nimi bawić.



Na koniec zupełna "świeżynka", czyli drewniany tor z dwoma, czerwonymi kulkami. Jeśli chodzi o wygląd, to jestem nim zachwycona - wygląda jak dawne zabawki dla dzieci. Kocurkom bardzo się spodobał i zdecydowanie wzbudza ich zainteresowanie. Poprzednio mieliśmy tor Catit, który bardzo dobrze się sprawdzał, jednak niecały rok temu podczas przeprowadzki zapomniałam go zabrać. Ten jest jego godnym następcą - zachęca do zabawy, a do tego pięknie się prezentuje.



A Wy? Czy macie jakieś nowe karmy i gadżety godne polecenia?





Pozdrawiam,
Humora

27 komentarzy:

  1. Fajne nowości, a futrzak najlepszy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście śliczna ta zabawka, super, że kociakom też się podoba :)
    Czekam na test filetówek, ciekawe, co kocurki smacznego testowały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pewnością nie narzekają, że "muszą"zajadać się filetówkami :)

      Usuń
  3. Też mam zamiar kupić to tekturowe legowisko, pewnie Witek dostanie je pod choinkę :P Natomiast foliowe szeleszczące piłki u nas też się nie sprawdziły, leżą gdzieś pod sofą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już od dawna przymierzałam się do zakupu ronda, a urodziny były idealnym pretekstem :) daj znać jak się Witkowi spodoba, jak je dostanie :D

      Usuń
    2. U nas rondko z tektury cieszy się dużym zainteresowaniem - koty śpią w nim na zmianę (zwłaszcza Sevenek) i zawzięcie drapią (Felicita).
      Pozdrawiam!
      Ela

      Usuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiły te puszki. Te pierwsze z 70% mięsa. Ale zapewne nie były tanie. Teraz kiedy mała jest głównie na mokrej karmie szukam kompromisu między dobrym a nie zarzynającym finansów jedzeniem. Na razie na tapecie animonda carny plus suchy dla wrzodowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te moonlight dinner nie wychodzą super drogo, ale niestety jest problem z ich dostepnoscia w polsce.

      z takich miesnych, a w "normalnej" cenie, to polecam szukac promocji na pakiety w zooplus - granatapet, catzfinefood, ocanis mozna dostac po 5 zl za 200g, a najlepiej celowac w 400g - wtedy jeszcze korzystniej ;)

      Usuń
  5. Fajna zabawka, muszę coś wymyślić dla moich...
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zakupy!
    Zabawka dla kociaków rzeczywiście jest ładna.
    W planach mam zakup dokładnie takiego samego ronda jak ty kupiłaś na urodzinki dla Huana i może pokuszę się na jakąś zabaweczkę. Chloe zapewne by była zachwycona. :D
    Czekam na test karm filetowanych. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych karm, ale zobaczę, bo moje ostatnio coś wybredne. Do tej pory uwielbiały puszki Ferringi, a teraz jak by chyba się przejadły. Na nowo odkrywają jak bardzo lubią zwykłe surowe mięso, którego niestety nie dostawały przez ostatnie kilka miesięcy ze względu na mnie. W czasie mojej ciąży wetka zaleciła, żebym nie dawała im surowizny, bo nie znam jej pochodzenia.No więc teraz powrót do mięska = wielka euforia :)
    Te przysmaki z preparatem na ścieranie kamienia slyszałam, że niewiele pomagają, leppiej dać kotu serca drobiowe. Ale szczerze nie testowałam sama zbyt długo, więc trudno mi się wypowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te przysmaki nie mają raczej działać mechanicznie, a za pomocą tego preparatu, ktory jest na nich - ale szczerze mówiąc w cuda nie wierze ;) najlepsza do tej pory była skarpeteczka z pastą, ale na to muszę mieć czas i pamiętać ;)

      Usuń
  8. Też mam w planie zakup ronda i innych takich z kartonu . A ta zabawka wygląda ekstra . Można wiedzieć gdzie kupiłaś ? ;--)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fressnapf /MaxiZoo

      ja kupiłam bezposrednio w Niemczech, ogolnie polecam tam zagladnac jak sie akurat przejezdza - mozna znalezc fajne rzeczy - jedzenie jak i akcesoria :D kiedys jeszcze o tym napisze :)

      Usuń
    2. A to prawda , kiedyś też często tam kupowałam :-) Dawno nie byłam ...
      Dzięki za odpowiedź .

      Usuń
  9. Oj tymi przysmakami to nawet mój pies by nie pogardził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są krzyki o codzienna należną porcje :D

      Usuń
  10. W takim razie czekam na post o karmie :) Tekturowe rondo to dobry pomysł, przecież koty uwielbiają tekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na test filetówek tym bardziej, że w grudniu planuję zaszaleć pod względem karm. Na liście również znajdzie się Moonlight, który bardzo mnie kusi :3 Skąd jest ten drewniany tor? Naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fressnapf / Maxi Zoo

      Test filetówek już skończony - teraz tylko spisać rezultaty :)

      Usuń
    2. A szkoda, że w mojej okolicy nie ma tego sklepu :/

      Usuń
  12. Kotek będzie przeszczęśliwy! :D

    OdpowiedzUsuń