Subiektywny ranking karm mokrych.



Wybór karm mokrych dla kotów jest ogromny. Wiele nęci kolorowymi opakowaniami czy wymyślnymi hasłami reklamującymi. Możemy zdecydować się na saszetki, tacki, a może jednak puszki... Jak w tym wszystkim się odnaleźć? Przede wszystkim czytać składy, bo produkty w tych najmniej krzykliwych kolorach mogą okazać się najzdrowszymi. Czy "twój kot kupowałby whiskas" - szczerze wątpię ...



1. MIEJSCE



Odpowiednio zbilansowane  karmy pełnowartościowe, o „pełno-mięsnym“ składzie,  dodatkowo suplementowanym w składniki mineralne i wartościowe oleje. Wyróżniamy tu dużą różnorodności źródeł białka zwierzęcego.







Możemy je porównać do ludzkich gotowych dań kupowanych w sklepach ekologicznych.



Są to najlepsze, dostępne na rynku puszki, ale też najdroższe. Ceny pomiędzy konkretnymi markami znacznie się różnią, dlatego powinno udać odnaleźć się coś co będzie odpowiednie dla naszego budżetu.




  • Terra Fealis
  • Ziwipeak
  • Power of Nature Natural Cat
  • Bionation
  • Feringa
  • Catz Finefood
  • GranataPet
  • Moonlight Dinner (puszki po 200g)
  • Real Nature
  • Select Gold
  • Grau
  • Lily's Kitchen
  • O'Canis
  • Herrmanns Bio
  • Miamor Milde Malhzeit (smaki kurczak z ...)



2. MIEJSCE


Także karmy pełnowartościowe, ale już nie tak dobrze zbilansowane, zawierające sporo składników odpadowych. Pomimo wszystko znajdują się w nich głównie produkty pochodzenia zwierzęcego.







Niczym odpowiedniki gotowych dań kupowanych w hipermarkecie, na promocji – niby wszystko w porządku, ale nigdy nie mamy pewności, co do składu.




Produkty te możemy dostać  w bardzo korzystnych cenach (zwłaszcza, jeśli będziemy kupować w większych opakowaniach, nawet po 10 zł/kg). Jest to najlepszy wybór, jeśli chcemy karmić odpowiednio, ale nie mamy na ten cel dużego budżetu.




  • Animonda Carny
  • Animonda von Feinstein
  • Bozita
  • Smilla
  • Schmusy
  • Miamor Sensible


3. MIEJSCE


Karmy filetowane – świetnie wyglądające dla ludzkiego okna kawałeczki mięsa lub ryby. Można je nazwać kocimi ulubieńcami – rzadko, który kot nie skusi się na tak pięknie pachnące kaski. O nich można powiedzieć „wiem, co jem“.







Jednak uwaga – JEST TO KARMA UZUPEŁNIAJĄCA. Można ją porównać do czekolady - ulubiony przysmak, raczej nieszkodliwy, ale nie może stanowić podstawy diety.



  • Schesir
  • Applaws
  • Maimor Feine Filets
  • Gimpet Shiny Cat
  • Moonlight Dinner (puszki po 85 g)
  • Cosma
  • Trive Complete 
  • Greenwoods
  • Sushicat
  • Feline Porta 21
  • Almo Nature


4.


Karmy pełnowartościowe, jednak zawierające bardzo duży dodatek zbóż lub innych niepotrzebnych kotom zapychaczy, przewyższających ilość składników pochodzenia zwierzęcego. Nie polecam!






Nie raz w bardzo wysokich cenach, nieodpowiadających jakości produktu.



  • Royal Canin
  • Hill's
  • Iams
  • Stuzzy Cat 
  • Pro Plan
  • Miamor Ragout Royale






5.


Karmy marketowe, czyli odpowiedniki zupek chińskich czy hot dog'ów z "budki". Zapcha brzuch, ale nie zawiera żadnych wartościowych składników. Jako podstawa monodiety przez dłuższy okres czasu może okazać się bardzo szkodliwe. Zdecydowanie odradzam.


Ich ceny niejednokrotnie są wyższe od karm z 2. grupy.



  • Whiskas
  • Kitekat
  • Felix
  • Gourment
  • Catessy
  • Perfect Fit
  • Purina One





Pozdrawiam,
Humora

37 komentarzy:

  1. Cudowny post! ;) My prawie zawsze kupujemy Animondę Carny, bo cena jest dość fajna, a koty uwielbiają tę karmę. Ale może jednak skusimy się na jakieś inne i lepsze. W końcu raz na jakiś czas można poszaleć. :)

    Pozdrawiamy!
    http://kosmokoty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli karmisz głównie mokrą, to warto spróbować powalczyć z barfem - wtedy wiesz co dajesz, a do tego wychodzi taniej niż puszki :)

      pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  2. A ja mam problem - moja Beza żadnej mokrej karmy jeść nie będzie. Próbowałam
    na wszystkie sposoby od najdroższych do najtańszych - galaretkę poliże, a reszta
    ląduje dla ptaków. Na karmę w sosie nawet nie popatrzy. Z poprzednią kotką nie miałam
    takiego problemu.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo zależy od tego czego kot nauczył się jeść w pierwszych tygodniach życia.

      Humora

      Usuń
  3. Niewątpliwie najgorsze to te najbardziej popularne niestety. A często ludzie kupują i uważają że ich kot je takie rarytasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak miałam kilkanaście lat to kupowałam kotom whiskas za kieszonkowe i myślałam, że kupuje im najlepsze, co tylko można dostać...

      tak oto działa marketing ;)

      Humora

      Usuń
  4. Dzieki za artykul- zwiezle i na temat:) ja naszym 2-letnim kotom daje Animonde (puszki/pasztety) i Applaws karme sucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za miłe słowa.

      karmisz dobrymi karmami:) tylko zwróć uwagę na nerki. applaws ma bardzo dużo wapnia i fosforu, animonda carny też niemało...

      Humora

      Usuń
  5. Też uważam, że świetny artykuł. Wygląda wiarygodnie.
    Zaskoczyło mnie tylko miejsce karmy Royal Canin (4 pozycja). Też ma świtną opinię i reklamę (chodzi o pocztę pantoflową)- weterynarki, znajomi kociarze, pracownicy sklepów zoo bardzo zachwalają Royala. W dodatku sądziłam, że cena odpowiada jakości (opakowanie 400g kosztyje powyżej 15zł).

    Dlatego karmię swojego Ludwiczka (juniora) bozitą i animondą. Zauważyłam, że kot dużo rzadziej żebra i sterczy pod lodówką niż po feliksie czy whiskasie (od których jak każdy początkujący kociarz zaczęłam).
    Pozdrawiam wszystkich miłośników kotów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Royal Canin ma właśnie świetny marketing - zarówno karmy suche, jak i mokre. Organizują szkolenia dla weterynarzy, sprzedają im swoje produkty itd. stąd tak często jest polecany jako produkt klasy premium. W rzeczywistości te karmy, to sama chemia - wystarczy popatrzeć na skład - nie ma słów jak mięso, tłuszcz itd. Są dość bogato suplementowane, wiele kotów cieszy się zdrowiem nawet na tej karmie, ale ... Ich jedyna zaleta to dobra tolerancja brzuchów - widać odpowiednia receptura zapewnia lekkostrawność. Osobiście odradzam tę karmę.

      Usuń
  6. A co sądzicie o karmie Brit?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że chodzi o mokrą karmę Brit. Zalicza się ona do karm filetowanych, czyli uzupełniających - bardziej jako smakołyk, nie może stanowić podstawy diety, zwłaszcza, że ze względu na bardzo małą zawartość tłuszczu kot będzie ciągle nienajedzony.

      W temacie karm filetowanych zapraszam też na najnowszy post - właśnie porównanie takowych karm, ich zdjęcia itd. ;)

      pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  7. Super rangking, byłem w 5 sklepach i w żadnym! tych karm nie posiadają, a w jednym sprzedawca pokusił się nawet o komentarz że nie są to najlepsze karmy dla kotów, proponują karmę z 4% zawartością mięsa ��, szok!. W drugim spytałem panią czemu nie posiadają żadnej z nich, stwierdziła że są drogie tymczasem udowodniłem że w internecie można je kupić za polowe ceny tych karm które ma na półce?
    Może mi ktoś wyjaśnisz czemu tak jest, czy to jest tak silny marketing ?
    Mam jeszcze jedno pytanie, ja swojego kotka karmie surowym mięsem mielonym, ( kurczak i wołowina) + karma sucha Nutra-pomarańczowa i applaws, czy to mu wystarczy? Czy też potrzebuje czegoś więcej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry!
      Jaki jest udział procentowy surowego mięsa w diecie kota? Jeśli nie stanowi jedynie dodatku, to warto byłoby je zacząć suplementować. Polecam poczytać o diecie Barf, bo odpowiednio sulementowane surowe mięso, to jeden z najdoskonalszych sposobów żywienia kota. Warto zaglądnąć np. na forum barfnyswiat ;).

      Jeśli chodzi o suche karmy, to zdecydowanie polecam podawanie jednej suchej karmy w danym okresie czasowym (nie mieszanie w miseczce różnych rodzajów), gdyż każda jest inna i inaczej się trawi, co nie jest najlepsze dla kociego układu trawiennego. Równocześnie polecam zmiane karmy podstawowej raz na ok. pół roku, gdyż żadna nie jest doskonała, a dzięki zmianom może udać się zniwelować nadmiary i braki.

      Wymieniona przez Pana nutria pomarańczowa, to raczej nie najlepsza karma tj. taka średnia półka, porównywalna do np. sanabelle. Natomiast Applaws, to karma o dość dobrym, prostym składzie z dużą zawartością mięsa. Jej mankamentem jest ogromna zawartość, takich pierwoastków jak wapń i fosfor, dlatego warto zmieniać ją z jakąś inną karmą raz na kilka miesięcy, lub kontrolować kocie nerki (badanie moczu, krwi).

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
    2. Jakbym siebie widziała... Też byłam w 3 sklepach zoologicznych i nikt nie wiedział co to za karma Power of nature, a nawet jeden Pan sobie zapisał ją i powiedział, że sprowadzi, oczywiście, oczywiście, więc moja mama pojechała tam kilka dni później i BUM! Przepraszam, ale nie znam tej karmy... A mało to wcisnął jej jakąś gównianą karmę ze zbożami i chemią, a nazwał ją "najlepszą". Brak słów na takich ludzi... Jeszcze te pseudohodowle w zoologicznych i dzieci stukajace w akwaria zwierząt...

      Usuń
  8. U mnie problem jest taki, że moje koty praktycznie nie podchodzą do karm jakościowych :( Próbowałem praktycznie wszystkich z powyżej listy ( I i II miejsce ) i ze względu ( jak się domyślam ) na formę - pasztet/mielonka, karma zostaje w misce nietknięta. Muszę stać, prosić, oszukiwać, kombinować i tylko wtedy jest szansa na zjedzenie...jednego lub dwóch kęsów. Jedynym wyjątkiem jest Schmusy w saszetkach. I co tu robić ? Z karmą suchą nie mam problemów - Power of Nature/Natural Cat ( mieszanka farm mix i fees favorite ) znika błyskawicznie. Karma uzupełniająca - filetowana to oczywiście szaleństwo i znika w sekundę, ale z karm pełnowartościowych muszę znaleźć coś w innej formie. Jakieś podpowiedzi ? Z góry dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :)

      Po pierwsze trzeba być twardym i nie poddawać się kociej dyktaturze ;) Jak nie je zostawić miske (nie dajac nic innego) na kilka godzin, nie zje wyrzucic. Nastepnego dnia, o podobnej godzinie podac ten sam produkt (swiezy), zostawic, tak przez kilka dni (najlepiej niewielkie porcje, żeby się duzo nie marnowało).

      Jeśli jednak nasz arystokrata sie nie przełamie, to mieszanie może być dobrym rozwiązaniem tj. dajemy to co lubi, a gdzies w srodku ukryta mala lyzeczka innego i jak jest w porzadku - zwiekszac powoli zawartosc karmy docelowej. (Karmy suche przewaznie wprowadzamy powoli, a z mokrymi jakos nie dazymy ta sama droga, a kot ma takie samo usposobienie w obu przypadkach).

      Jesli, to wszystko na nic, moze warto przeczekac kilka miesiecy, a sprobowac kolejny raz... bo kotom, zwlaszcza jak dorosleja, tez zmieniaja sie troszke gusta ;)

      Z dobrych karm, ale niepasztetowanych cieżko coś znaleźć, Miamor Milde Malhzeit ma wyrazne kawalki miesa obtoczone w takim tluszczo -musie... Może tez kot lubi inny rodzaj tego pasztetu - sa takie twarde, grubo zmielone, a czasem takie gladziutkie niczym mus... Moze cos w tym kierunku?

      Pozdrawiam gorąco!
      Humora

      Usuń
  9. Rewelacyjny blog! Jest to kolejny post, z którego można się dużo nauczyć.
    Mam jednak pytanie. Mam 4 miesięcznego kociaka. Chciałabym dobrze go odżywiać. W karmach filetowanych znalazłam opcje dla kociaków. Czy karmy z miejsca 1, pełnowartościowe, są odpowiednie dla takiego malucha? Np. Moonlight Dinner nie posiada opcji dla kociąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej ;) Ten podział na karmy dla kociąt jest często jedynie komercyjnym zagraniem.

      Pełnowartościowe karmy o dobrym składzie są jak najbardziej odpowiednie dla małych kociąt, które potrzebują dużo białka i tłuszczu, aby się odpowiednio rozwijać.

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  10. Karma mokra Terra Fealis ma dobry skład, dużo mięsa a tak mało białka surowego w składzie (raptem 10%), inne karmy z przeważającą zawartością mięsa mają zdecydowanie więcej białka surowego (nawet ok 40%). Co to oznacza?Czy ta karma z 10% białkiem surowym jako składnikiem analitycznym będzie gorsza od tej z wyższym procentem?Gubię w się tym pomału...:-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mokra karma ma bardzo dużo wilgoci, dlatego tak to wygląda, z tego względu porównując należy liczyć zawartość odpowiednich elementów w suchej masie.

      Będzie to ok 50 % dla Terra Fealis.

      Jak to liczyć polecam zaglądnąć do posta : Czego szukać w kociej karmie?

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  11. Dobrymi karmami są też mokre karmy marki Naturest. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Humora, kiedyś już do Ciebie pisałam.
    Mam problem z moją kotką. Uwielbia ryby i bez żadnych problemów żołądkowych je karmy filetowane, firma też nie ma tu znaczenia. Jednak jak daję jej karmę pełnowartościową (próbowałam Terra Fealis, Feringe, Grau i CatzFineFood), nawet jeśli jest mieszana z karmą, którą dostawała w hodowli i dobrze na nią reaguje, to ma problemy żołądkowe, a ja codziennie muszę myć podłogę i ją. Próbowałam już na wszystkie sposoby ją przestawić na karmę mokrą pełnowartościową, ale szkoda mi i jej i moich nerwów.
    Moja weterynarz powiedziała mi, że jak dostaje dobrą karmę suchą, to mokra może być tylko przysmakiem-karmą filetowaną.
    Co o tym sądzisz? Dodam, że na razie nie chciałabym brać pod uwagę barf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz takie problemy to na razie zostań przy tym, co nie wywołuje żadnej reakcji zwrotnej. Niech koci brzuszek się uspokoi, odczekaj miesiąc, dwa... A potem możesz spróbować jakąś inną puszkę dodawać stopniowo... Lub np kawałek wołowiny surowej, indyka...

      Mokra karma będzie zawsze lepsza niż sucha, ale jeśli kot tak reaguje, to nie ma to sensu.

      Pamiętaj, że nie mieszany karmy suchej z mokrą, bo są one inaczej trawione. Teoretycznie po suchej 5-6 godz, po mokrej (podanie suchej) po 3 godz.

      Zdrowia dla kici!

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Nie za bardzo wiadomo, co w nich jest - wygląda na to, że mięsa praktycznie nie ma, trochę podrobów i jakieś odpady, do tego nawet nie wiadomo z jakich gatunkòw mięs. Czy znalazłaś jakiś dokładniejszy skład, jeśli tak, to napisz tu proszę.
      Dla mnie wygląda na "kota w worku" wypełnionego czymś pochodzenia zwierzęcego - zawsze lepiej niż zboża, sporo tauryny jak na karmę mokrą, ale...

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
    2. Karmy Naturest są naprawdę godne polecenia. Moja kotka je naprawdę uwielbia.

      Usuń
  14. Cześć, co powiesz na temat Bozity bo jestem ciekawa?
    Moja kicia jest wybredna od urodzenia, starałam się podawać od początku karmy dobrej jakości, lecz jak już ktoś wyżej wspomniał na karmy w formie pasztetu się wypina...
    Stąd moje pytanie czy możesz polecić coś co nie będzie tak zbite jak pasztet i chociaż troszkę "mokre" w swojej konsystencji ale równocześnie dobre składowo jako karma pełnowartościowa a nie uzupełniająca?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam! A mokre karmy bezzbożowe o konsystencji Felixa i tylko w saszetkach? Mam alergika, próbowałam wymienionych wyżej (zdrowszych od Felixa) i niestety porażka:( Kot nie chce jeść, prawdopodobnie nie odpowiada mu konsystencja.Bozita i Catz Finefood wzgardziła. Suchą je bezzbożową Purizon.Co sądzisz o tych: GranataPet DeliCatessen,Miamor Feine Filets w saszetkach,Feringa w saszetkach? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Przepraszam za zwłokę ;).

      Ogólnie z karm, które wymieniasz, to tylko Maimor Feine Fillets nie ma formy pasztetu, jednak są to jak nazwa wskazuje filety, które są karmą uzupełniającą.

      Niestety większość "zdrowych" karm mokrych ma postać pasztetu lub musu (bardziej gładko zmielone, bardziej plastyczne, "miękksze).

      Jeśli mogłabym coś polecić, to może Miamor Milde Malhzeit - spore kawałki kurczaka zatopione w tłuszczu (sosie). Nie są to jednak typowe kawałeczki znane z takich karm jak Felix czy Royal. Polecam też spróbować musu - ze znanych mi to np. Power of nature lub Terra Fealis (ich ceny są niestety dość wysokie).

      Przekonywałabym też do zmiany karmy suchej. Purina ma niezbyt dobry skład, a do tego jej cena wcale nie porywa (polecam wpis o karmach suchych).

      Pozdrawiam :)
      Humora

      Usuń
  16. mam pytanko jaka karmę polecacie dla sterylizowanej kotki czy te co są podane wyżej w grupie 2 nadają się? czy będą za bardzo "wartościowe" i jednak lepiej poszukać czegoś innego. Nie chce zrobić z kotki "kluchy" w krótkim czasie a podobno mają tendencje do tycia po sterylizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot po zabiegu kastracji nie staje się zwierzęciem chorym. Powinien dostawać normalną karmę pełnowartościową.

      Co więcej, to właśnie te wszystkie karmy dedykowane, w których węglowodany przekraczają 40% mogą powodować otyłość.

      Proponuję podawać kotce karmy o wysokim poziomie białka i tłuszczu, i przy odrobinie ruchu (z jej strony) nie powinno być problemów z otyłością. Oczywiście ilość też ma znaczenie, jednak większość kotów, które nie miały traumatycznych przeżyć z okresu młodości, potrafi sobie dozować pokarm.

      Pozdrawiam
      Humora

      Usuń
  17. Widzę dużo pozytywów odnośnie karm obt - skuszę się na ich kupno. Widzę, że cena idzie w parze z jakością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprzedajesz to OBT czy co?

      Usuń
    2. Właśnie też tam takie wrażenie... jeśli jakiś anonim kolejny raz będzie pisał o tych karmach, to będę od razu kasować.

      Humora

      Usuń
  18. A która z tych dobrych karm będzie w kawałkach jak whiskas? Mój niestety zwraca wszelkie musy czy galaretki... za nic w świecie nie umie tego jeść. Musi gryźć. Do tej pory niestety podaję mu Whiskas. Pomożecie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co mi wiadomo, wszystkie karmy z tej najwyższej jakościowo działki są wyłącznie w formie pasztetu. Kawałki o które pytasz znajdziesz w punkcie drugim. To chociażby Bozita czy Schmusy (w saszetkach!).

      Usuń